Moja droga do szczęścia – 6 zasad

dnia

Szczęście nie jest stacją, do której dojeżdżasz, lecz sposobem podróżowania

Margaret Lee Runbeck

 

Już trochę pisałam o tym, że te rok zaczął się dla mnie przełomowo i nie chce zaprzepaścić tego co wypracowałam sama ze sobą. Wiem, że wiele spraw zależy tylko i wyłącznie ode mnie i dlatego dużo łatwiej jest trzymać się planu pozytywnego podejścia do życia trzymając się ustalonych wcześniej zasad.

1. Nie mierz innych swoją miarą i wszędzie dobrze gdzie nas nie ma

Nawet nie zdawałam sobie sprawy jak bardzo jest to ważne i jak trudno pozbyć się nawyku oceniania innych przez pryzmat własnego życia. Wchodzę na instagram i widzę samo piękno i ma to swoje plusy oczywiście bo rzeczy smutne, brzydkie i dołujące nie poprawiają humoru, ale jednocześnie w momencie kiedy u mnie nie jest tak kolorowo idealny świat internetu może przytłoczyć. Po pierwsze nigdzie nie jest idealnie i trzeba o tym pamiętać na każdym kroku. Ktoś może zazdrościć mi tego, że siedzę w domu i nie muszę pracować, ktoś inny mi pewnie współczuje, że siedzę w domu i się nudzę i nie spełniam i ocena ta wynika z doświadczeń tych osób, z tego jak one chcą żyć lub z z tego jak żyć nie mogą. Ja teraz już wiem, że nie mogę się sugerować innymi ludźmi…mi ma być dobrze, wygodnie to moje życie i moje szczęście. Nie lubię też bardzo tego jak mocno bagatelizuje się i wyśmiewa depresję, doły osób które nie mają problemów finansowych..nawet pod moim postem o tym, że wreszcie chce mi się wstawać rano z łóżka i staram się odnaleźć mój własny świat ktoś skomentował „chciałabym mieć takie problemy”…nigdy tak nie myśl! Nie masz pojęcia co czuje druga osoba! Największe gwiazdy, milionerzy, osoby które na pozór miały wszystko popełniały samobójstwa bo status materialny nie ma znaczenia. Czemu się mocno skupiam na tym, żeby nie oceniać innych? Bo sama się sobą załamałam jakiś czas temu i doszłam do wniosku, że takie myślenie powoduje, że nie będę nigdy szczęśliwa. Jak wygląda ocenianie innych przez własny pryzmat? – Pewna blogerka wyjechała bez swojego 2m dziecka na Bali – co to za matka? jak ona tak mogła? przecież prawdziwa matka siedzi z dzieckiem 24h na dobę non stop przez 3 lata! Baaaa ja nawet jak wyjechaliśmy z Helenką bez Henia na Fuertę czytałam, że ktośtam by nie zostawił takiego maluszka…moje drogie nikt Wam nie każe robić tego co inni, ale dajcie żyć innym własnym życiem. Nie ma jednego sposobu wychowania, pracy, spełniania się…Ja wyrzucam stereotypy do kosza! Nie chcę mieć z nimi nic do czynienia!

2. Ludzie wokół

I kolejne przysłowie, które się naprawdę sprawdza…z kim się zadajesz takim się stajesz. Jeśli masz wokół siebie ludzi złośliwych, zazdrosnych albo narzekających, płaczliwych, wiecznie niezadowolonych z życia, którzy uważają, że biednemu zawsze wiatr w oczy itd…jest duża szansa, że przejmiesz od nich te cechy. Dlatego nie mam już przekonania, że warto przyjmować każdego takim jaki jest. Jeśli w dużym stopniu wpływa na mnie negatywnie to nie chcę mieć za dużego kontaktu bo mnie to niszczy od środka. Ktoś może uznać, że to egoizm – możliwe, ale nie chce toksycznych relacji albo się nie wczuwam, albo je odrzucam kompletnie. Dotyczy to nie tylko ludzi, których znam, ale też profili na insta czy fejsie. Kiedyś lubiłam oglądać zdecydowanie inne osoby niż teraz. Jesli mnie ktoś denerwuje, nie wnosi nic pozytywnego do mojego życia, udaje, narzeka albo narzuca na każdym kroku swoje zdanie – nie obserwuje, nie śledzę i szukam teraz tylko motywujących, pełnych energii ludzi. Oczywiście bez przesady, bo nikt nie jest wiecznie zadowolony i uśmiechnięty poszukuje teraz prawdy ale nie takiej na pokaz 🙂

3. Bądź wdzięczna

Codziennie przed snem ( do dobra co drugi dzień czasami…nie róbmy ze mnie takiej perfekcyjnej pani domu ) dziękuje za dobro, które mnie spotkało. Np. wczoraj zadzwoniła mama i dziękowała za obiadek niedzielny, że tak im wszystko smakowało, ze spisała sobie przepisy i to było mega miłe,  były architektki krajobrazu i w ciągu 3 tygodni będziemy mieli piękny projekt ogrodu,  przestały mnie boleć zatoki i będę mogła w czwartek wrócić na siłownie. Takie podejście powoduje, że zauważam dużo więcej dobrych rzeczy wokół i nie skupiam się na jakichś pierdołach.

4. Ogranicz internet

Internet jest boski, kocham insta, pinteresta itd…ale jest też bardzo niebezpieczny. Idealne życia ludzi i ściema w social mediach to jedno – uznajmy, że rozprawiliśmy się z tym w punkcie 1, ale ja się złapałam na tym, że żyłam w internecie i było już z tym coraz gorzej. Moim zdaniem jest to uzależnienie i to poważne i trzeba sobie po prostu zdać z niego sprawę. Aktualnie jestem na etapie ustalania planu działania i nie wiem jeszcze co się najbardziej sprawdzi czy wystarczą konkretne godziny korzystania z social mediów, czy np łączny czas – Bartek ustawił sobie kod i jeśli wykorzysta limit to włącza się blokada i nie może już korzystać z internetu. Narazie staram się zostawiać telefon i nie nosić go ze sobą po domu jak wariatka. Jak wracają dzieci popołudniu chcę chować telefon bo Hela ostatnio mnie zdołowała – powiedziała, że ja więcej siedzę z telefonem niż z nią 😦 i niestety taka jest prawda. Żeby było inaczej muszę się do tego przyznać przez sobą i to zmienić.

5. Planuj

Planner otworzył mi oczy. To może się wydawać dla kogoś głupie i zabawne, że dorosła osoba musiała spisać najważniejsze wartości, cele, podsumować rok i zaplanować kolejny…no i po co planner do tego? przecież to kolejna rzecz do kupienia, pic na wodę, jakaś idiotyczna moda….o nie!!!! To jest najlepsza rzecz jaka mi się przytrafiła i jestem strasznie wdzięczna, że trafiłam na kilka osób które mi to uświadomiły, a trafiłam na nie właśnie przez to, że skorzystałam z rady nr 2 i szukam pozytywnych ludzi z pasją. W plannerze przeczytałam np.że badania wykazują że spisując nasze cele zwiększamy ich realizację o 42%…czy to nie jest motywujące? W tym planowaniu nie chodzi o to, żeby wypisywać obiady na kolejny tydzień, kiedy jest wywóz śmieci albo zakupy w Lidlu. To planner szczęścia czyli jakie cele pozwolą mi na bycie zadowoloną ze swojego życia, co da mi poczucie spełnienia, bezpieczeństwa, pozytywnie popchnie mnie w przyszłość. Planując i wypisując swoje plany, można je rozłożyć na mniejsze cele, i robić coś krok po kroku, przy okazji zastanawiając się jak być lepsza i co mogę zrobić żeby ułatwić mi dojście na sam szczyt.

6. Dostrzegaj siebie

Na koniec pewnie najważniejsza zasada. Żeby być szcześliwą musimy widzieć siebie właśnie w taki sposób. Dostrzegać swoje talenty i umiejętności i nie bazować na tym co ubzdurałam sobie 10 lat temu albo jeszcze gorzej np. w liceum albo podstawówce. Najlepszym rozwiązaniem jest wypisanie wszystkich swoich cech, ale tak bardzo szczerze. W czym jesteś dobra? Możesz np. być bardzo cierpliwa dla dzieci, mieć duże zdolności w kontaktach międzyludzkich, szybko nawiązywać relacje, być mistrzynią w znajdowaniu informacji, wyszukiwaniu wszystkiego w internecie, lubisz przebywać na dworze? a może najbardziej lubisz wodę? pięknie rysujesz, robisz dekoracje na stole, jesteś zabawna? Wypisz wszystko co przychodzi ci do głowy i potem zastanów się jak możesz wykorzystać swoje umiejętności w życiu codziennym, w dążeniu do bycia szczęśliwym, ale też np. może warto zmienić prace, zrobić jakiś kurs i wszystko potoczy się inaczej!

Pamiętajcie każdy z nas jest inny, mamy inne charaktery, inne życia i inne cele…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s